|
DZIEŃ UCZNIA 2007
21 marca,
zgodnie z tradycją naszej szkoły, świętowaliśmy DZIEŃ UCZNIA. Z tej okazji
Dyrekcja zaproponowała wychowankom coś wyjątkowego. Zamiast lekcji czekało nas
spotkanie ze sztuką! O 9.00 spotkaliśmy się w auli, by obejrzeć przedstawienie
profilaktyczne „45 minut z życia alkoholika”, autorstwa białostockiego Teatru
Narwal. Spektakl ten to historia człowieka, który nie dając sobie rady
z problemami życia codziennego, ucieka w alkoholizm i traci wszystko. Niegdyś
spełniony w pracy chirurg, otoczony kochającą rodziną mąż i ojciec, dziś mieszka
na dworcu – bez domu, miłości, nadziei... Spektakl wzbudził ogromne emocje, a
przede wszystkim refleksję, że alkoholizm to potworna choroba, która może
dotknąć każdego z nas, niezależnie od wieku, pochodzenia czy wykształcenia. W
sidłach nałogu znaleźć się bowiem niezwykle łatwo, trudno jednak jest się
z nich wydostać...
Następnie
obejrzeliśmy popisy szkolnego kabaretu. Przedstawienie pt. „Życie to nie bajka”
okazało się być luźną interpretacją opowieści o Czerwonym Kapturku (Mateusz
Mroczkowski), który wędrując do Babci (Angelika Owsiejczuk) spotyka na swej
drodze Wilka (Kamil K. Szut), Skrzaty (Anna Szmurło, Karol Grajewski, Kamil
Powichrowski, Krzysztof Milewski), Rumcajsa (Andrzej Klimowicz), a nawet Księcia
(Rafał Bojarczyk) – wszystko po to, by z pomocą narratora (Adam Rybnik)
zrozumieć, że zawsze trzeba cieszyć się życiem i pamiętać, że pozory często
mylą...
„...
Płynie jednak morał taki, zapamiętaj przyjacielu,
Nie
oceniaj po wyglądzie, zwłaszcza Ty, nauczycielu!
Bo choć
czasem czoło niskie, serce kryształowo czyste!
A Ty
uczniu, bądź na szczycie,
Kochaj
ponad wszystko życie.
Wiosną,
latem i jesienią,
Ciesz się
chwilą, żyj nadzieją!”.
Młodzi
wykonawcy zdobyli serca widowni, która nagrodziła ich występ gromkimi brawami.
Na koniec
powitaliśmy na scenie szkolny zespół Fcale,
w składzie: Ireneusz Kardasz, Tomasz Sołoguba oraz Bartosz Raducha.
Wysłuchaliśmy aranżacji znakomitych utworów grup Pink Floyd i Scorpions.
Dzień
Ucznia upłynął w sympatycznej, ciepłej atmosferze
i nikt nawet przez chwilę nie pomyślał o wagarach. Bo i po co? Przecież
najlepszą zabawę mieliśmy w szkole!
|